Czereśnie z importu. Dlaczego ich cena rośnie?

Co wpływa na ceny czereśni?

 

Wiosną tego roku ceny importowanych czereśni były wyjątkowo wysokie. Media informowały o cenach dochodzących nawet do 70 zł za kilogram. Tyle trzeba było zapłacić w Warszawie za greckie czereśnie, które dostępne były już na początku maja. Na taką sytuację oraz wzrost cen tych owoców mają wpływ następujące czynniki:

  • pora roku – czereśnie importowane dostępne są dużo wcześniej niż krajowe. Płacimy więc po prostu za to, że możemy zjeść ulubione owoce już na początku maja. Na pierwsze krajowe odmiany musimy czekać co najmniej do drugiej połowy czerwca;
  • zbiory – ceny dyktowane są przez wielkość zbiorów – im mniej owoców, tym ceny są wyższe. Na zbiory ma oczywiście wpływ pogoda. Ponadto im mniej jest owoców krajowych, tym droższe są te importowane;
  • koszt importu – na ceny ma oczywiście wpływ koszt sprowadzenia owoców do Polski. Jest on odpowiednio wyższy, jeśli owoce są sprowadzane z państw niebędących członkami Unii Europejskiej, jak np. Turcja, z której pochodzi spora część importowanych do naszego kraju owoców;
  • popyt – czereśnia jest popularnym i lubianym owocem. Dostawcy mogą więc pozwolić sobie na dość wysokie ceny, gdyż i tak znajdą się klienci na owoce.

Unia Europejska jest obecnie największym importerem świeżych owoców i warzyw na świecie. Import produktów z tego sektora przez państwa Wspólnoty stanowi aktualnie około 25 proc. wartości importu światowego.  Dostępne w Polsce już wczesną wiosną czereśnie importowane pochodzą głównie z Rumunii, Serbii oraz Turcji. To właśnie ten ostatni kraj jest światowym liderem, jeśli chodzi o produkcję czereśni i, co nie dziwi, także przoduje w eksporcie tych owoców na rynek unijny.

W celu zapewnienia maksymalnej wygody użytkowników przy korzystaniu z witryny ta strona stosuje pliki cookies.
Kliknij "Zgadzam się", aby ta informacja nie wyświetlała się więcej.